Bestsellery

Na razie nie ma żadnych, ale się pojawią.

Niezbędnik

Odsłona nastąpi.

Szukaj produktu

Producenci

SZTUKA MANIPULACJI

SZTUKA MANIPULACJI
Ocena:
5.00

Stały felietonista DECYDENT.pl (a wcześniej jego wersji drukowanej), profesor dr hab. Mirosław Karwat z Uniwesrytetu Warszawskiego, zasługuje na szczególną uwagę decydentów. A konkretnie jego dzieła książkowe, które promujemy i zachęcamy do wnikliwego czytania.

Przypominamy także, iż comiesięczne felietony prof. Karwata należy czytać w Decydent.pl w rubryce SZTUKA MANIPULACJI.

Wymieńmy tylko kilka tytułów.

O Perfidii”, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2001.

Perfidia to szczególnie wyrafinowana odmiana manipulacji. Dokładniej mówiąc, jest to wyjątkowo złośliwa, wyrachowana i misterna odmiana prowokacji, jeśli przez prowokację rozumieć sztuczne wywoływanie ludzkich zachowań, zdarzeń, konfliktów, skłanianie ludzi do tego, do czego sami z siebie bynajmniej nie byliby skłonni. W działaniu perfidnym zawsze bowiem chodzi o „naprowadzenie” kogoś na niebezpieczną dlań drogę. Przy tym szczególna szkodliwość i szczególne niebezpieczeństwo perfidii wiążą się z jej wyposażeniem w osobliwy „haczyk” współuczestnictwa. Wspólnictwo w działaniu pokrętnym na cudzą lub nawet na własną szkodę czyni człowieka zainteresowanym w matactwie. A jeśli szarpie się w sidłach, to mocniej je zaciska.

O demagogii”, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2006.

Demagog jest cierpliwy jak dżinn z butelki. Pojawia się nie wiadomo skąd, przedstawia się jako sługa ludu – i to sługa pokorny, wierny, niezawodny, a zwłaszcza niezastąpiony. Objawia się ludowi jak dżinn właśnie – jest wszechmocny, cudotwórczy i dyspozycyjny. Ale ten „sługa uniżony” od pierwszej chwili poczyna sobie dość władczo i zarazem chytrze, bardziej kieruje i kombinuje, niż pracuje. Demagog wmawia ludziom, że czyni to, czego oni sami pragną, czego sobie życzą, choć faktycznie czyni według swego widzimisię. Po krótkich chwilach pokory na pokaz przestaje tolerować wszelki sprzeciw. Demagog wmawia społeczeństwu , że sam sprawia to, co powstaje jako dzieło zbiorowe. Ja wam to dałem, ja to wymyśliłem, ja jeszcze muszę tego dopilnować. To samochwalstwo dotyczy oczywiście sukcesów. Błędy i szkody – to wraża sprawka, a on jest od tego, żeby wykryć sprawców, ukarać ich i pokierować naprawą. Ponadto, demagog zasłania się działaniem zbiorowym i wolą powszechną w swoich podejrzanych lub nieudanych sprawkach i zamiarach.

Sztuka manipulacji politycznej”, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 1999.

Czym jest manipulacja – jako metoda wywierania wpływu? Co jest jej istotą, wspólnym mianownikiem dla różnorakich form i technik, a co kolorytem repertuaru? W czym jest podobna lub ma coś wspólnego, a czym różni się od innych metod sterowania społecznego – perswazji, przymusu, przemocy? Co sprawia, że jest tak popularna wśród polityków z zawodu i powołania, a i wśród tych z urojenia? Na czym polega jej atrakcyjność, skoro na pewno nie należy ani do tych najłatwiejszych, ani do tych najbardziej bezpiecznych? W jaki sposób można zdobyć mandat społeczny nie mając ku temu żadnych podstaw – nie bedąc reprezentatywnym, nie będąc w swym działaniu służebnym i kontrolowanym, nie mając nic do zaproponowania, mając głównie dobre mniemanie o sobie, ambicje na wyrost, a z atutów realnych – odrobinę przytomności, wyczucia okazji i sprytu?

Teoria prowokacji”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007.

Prowokacja to wywoływanie określonych wrażeń, emocji, mimowolnych reakcji, stwarzanie sytuacji ograniczających cudzą zdolność do racjonalnego i samodzielnego myślenia oraz działania wymuszające pewne dążenia i zachowania, jednostronne przesądzanie spraw spornych i nieuzgodnionych. Książka odnosi się przede wszystkim do zastosowania prowokacji w grze politycznej. Prowokacja nie jest zjawiskiem marginalnym czy też nadzwyczajnym i zawsze patologicznym, lecz powszednim sposobem zachowania i postępowania każdego z nas. Wszyscy prowokujemy na co dzień: we flirtach i zalotach, w grach i zabawach towarzyskich, w zachowaniach opiekuńczych i wychowawczych, w sporach lub uzgodnieniach małżeńskich i rodzinnych, w konfliktach sąsiedzkich, w ognistych dyskusjach, w wymownych gestach kierowców i pieszych, w inicjatywach społecznikowskich, w grupowych protestach mieszkańców itp. Prowokacja jest chlebem powszednim pedagoga, menedżera, artysty, uczonego, biznesmena, duchownego, działacza, polityka, dziennikarza, policjanta i przestępcy.

O złośliwej dyskredytacji. Manipulowanie wizerunkiem przeciwnika”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007.

Jest to synteza wiedzy na temat istoty krytyki oraz różnych metod i płaszczyzn krytyki stosowanej wobec rywali i przeciwników w: sporach ideologicznych, propagandowych, kampaniach wyborczych, konfliktach politycznych, walce o władzę.

Autor szczególny nacisk kładzie na nierzetelne, programowo tendencyjne i podstępne formy dyskredytacji, czyli podważania wiarygodności oponentów przez posługiwanie się dygresjami, pretekstami i pozorami, skrajną przesadą, a nawet kłamstwem i widoczną agresją. Uznanie dla własnych poglądów i roszczeń jest wtedy osiągane dzięki deprecjonowaniu statusu i dorobku przeciwników – za pośrednictwem epitetów, etykietek, zniewag, ośmieszania, zniesławiania. Zamiast prezentowania własnych walorów, osiągnięć i zasług, wystarczyć ma atak na godność, cześć, powagę, tożsamość przeciwników. Książka stanowi nader aktualny komentarz do narastającego zdziczenia obyczajów politycznych.

 
Akredytacja w życiu społecznym i politycznym”, Instytut Nauk Politycznych, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2009.
 
Pretendent do jakichkolwiek dóbr, aspirant do nagród i splendorów, do władzy i przywództwa, musi wyjść naprzeciw zainteresowaniom, oczekiwaniom i wyobrażeniom innych. Musi najpierw zasłużyć na to, aby w ogóle zauważyli jego istnienie, obecność lub pojawienie się w nowej sytuacji, w nowej roli. Następnie – na kredyt zainteresowania i poważnego potraktowania. Dopiero wtedy, gdy przekona innych, że jest godzien uwagi i zainteresowania, że posiada jakieś przymioty, zasługi, osiągnięcia lub że jest niebezpieczny i trzeba się z nim liczyć, w czymś mu ustąpić lub w ogóle się podporządkować jego woli – może zdobyć akceptację lub przynajmniej posłuch. To, jak sam się stara i jak inni go sprawdzają, nazwiemy akredytacją. Znajomość form fałszywej i podstępnej akredytacji przyda się wszystkim tym, którzy nawet jeśli nie interesują się wielką polityką, okolicznościami kariery politycznej Dyzmów, demagogów i hochsztaplerów, przyczynami absurdalnych wyników sondaży i wyborów, to chcą jednak zrozumieć dlaczego w życiu codziennym i w funkcjonowaniu „apolitycznych” mikrostruktur (zespołów pracowniczych, badawczych, środowisk literackich i muzycznych, trup teatralnych) sukces osiągają nie tylko i nie zawsze ci najlepsi, lecz raczej ci sprytniejsi i bardziej bezczelni; dlaczego ludzie, gdy już mogą wybierać, a wcześniej się zawiedli, wybierają jeszcze gorzej.
 
Figuranctwo jako paradoks uczestnictwa. Eseje przewrotne”, Dom Wydawniczy ELIPSA, Warszawa 2003.

Mirosław Karwat pisze we wstępie: „Traktat, który ośmielam się wystawić na światło dzienne, jest rezultatem refleksji bynajmniej nie ubocznych, jakie stopniowo dojrzewały w toku wieloletnich badań nad mechanizmami uczestnictwa jednostek i grup w polityce, nad istotą i formami podmiotowości. Tytułowy termin figuranctwo funkcjonuje wprawdzie nawet w języku potocznym, ale raczej jako epitet, określenie jednoznacznie dyskwalifikujące i jednoznacznie przeciwstawne określeniom sugerującym czyjąś podmiotowość. Spróbuję tu wykazać, że jest to kategoria o dużych walorach poznawczych, szczególnie przydatna w dialektycznej analizie licznych paradoksów uczestnictwa i podmiotowości (…)”.

Te książki Mirosława Karwata rekomendujemy. Można je jeszcze dostać, niektóre miały kilka wznowień, jak np. „Sztuka manipulacji politycznej” - cztery wydania.



Opinie o produkcie

Brak opinii o tym produkcie

Dodaj swoją opinię

Sklep internetowy Shoper.pl